O czym jest książka pt. “Zupełne dno. Dziennik cwaniaczka” Jeffa Kinneya?

Jeśli uważamy, że cokolwiek robimy i w sumie jest to nieudane, to możemy być pewni, że są tacy, którzy wprost przyciągają nieszczęścia. Rodzina Heffleyów należy właśnie do tych szczęśliwców. Jeśli planują wyjazd w tropiki, możemy być pewni, że będą to najprawdopodobniej najbardziej katastrofalne wakacje. Wakacje? A tu jest co zepsuć. Nie ma co płacić za podróże i szkołę. Nową odsłonę ich przygód znajdziemy w książce pt. Zupełne dno. Dziennik cwaniaczka. Tom 15 ze strony www.taniaksiazka.pl, której autorem jest Jeff Kinney.

Ta specyficzna rodzina

Każda akcja z wszystkimi Heffley’ami kończyła się katastrofą, prowadziła do czegoś takiego jak jakieś samonapędzające się nieszczęścia. Można powiedzieć, że po kilku latach bohaterowie powinni już zdać sobie sprawę, że nie powinni podejmować nowych wyzwań, bo wszystko zawsze przyczynia się do wielkiej klapy i ogromnych kosztów. Są jednak niereformowalni. Jeśli przez jakiś czas żyją spokojnie, to okazuje się, że ten ich spokój im szkodzi.

Co dzieje się w tym tomie?

Kiedy akcja zaczyna się uspokajać, bo okazuje się, że ciotka zmarła, a to przewróci życie całej rodziny, która bardzo prędko dochodzi do wniosku, że lepiej będzie nie dostać żadnego spadku, bo to tylko kłopoty. Zwłaszcza, gdy chcemy mądrze wydać pieniądze na poprawę warunków domowych, z naciskiem na remont. Dom, zdewastowany właśnie przez remont, zmusza bohaterów do życia z wykorzystaniem babci. Zmęczeni warunkami mieszkaniowymi i mając mniejszą obstawę tym lepiej, chętnie przyjmują wiadomość, że być może przyjdzie im wybrać się w podróż. Taki pojazd daje ogromne możliwości. Zwłaszcza, że są wakacje i możemy bezpiecznie wyruszyć w świat. Jeszcze gorzej, gdy jesteśmy Heffleyami i słowo jako przykładowy spokój nie istnieje w ich słowniku. Możemy być pewni, że wakacyjny wyjazd to pasmo nieszczęść.

Jak toczy się tutaj akcja?


W książce pt. “Zupełne dno. Dziennik cwaniaczka. Tom 15” akcja toczy się jak pociąg błyskawiczny (oczywiście nie w Polsce), a dodatkowo wydarzenia nieuchronnie następują po sobie jak praktycznie każde domino: jeden upadający klocek powoduje prawdziwą lawinę zdarzeń, które mogą tylko powstrzymać wszystkich przed przewróceniem się. Całość została napisana w formie pamiętnika z ilustracjami autorki. Wewnątrz poszczególnych akapitów, narrator pierwszoosobowy (Greg) rozwija się od tematu do tematu, co sprawia, że wątek jest bardzo ciekawy i wciągający.

 

Książka pt. “Zupełne dno. Dziennik cwaniaczka” Jeffa Kinneya. O czym jest?

Najnowszy tom pt. “Zupełne dno. Dziennik cwaniaczka” Jeffa Kinneya to lektura na ferie. Ale bez względu na to, czy czytamy go od święta, czy o każdej innej porze roku, zabawa jest jak zawsze świetna. I choć ta odsłona mogłoby być piętnastym tomem, seria nie traci na jakości nawet na nabycie chwili i gwarantuje rozrywkę na naprawdę wysokim poziomie.

Czego dotyczy akcja w tym tomie?

Po wydarzeniach z “Totalnej demolki” rodzina Heffleyów znajduje się w kiepskiej sytuacji życiowej. Co gorsza, chcieliby wyjechać na wakacje, ale z powodu braku funduszy nie mogą tego zrobić. Mimo to, nie poddają się, szukając sposobu na spędzenie czasu, który nie będzie wymagał dużych nakładów finansowych. I wtedy pojawia się niezwykła możliwość: kamper. W samochodzie, nie muszą się martwić o hotele i rzeczy w ten sposób, i będą mieli wakacje, co chcą osiągnąć. Jednak szybko okazuje się, że rodzinna wycieczka w przyrodę ma możliwość zamienić się w kolejny koszmar w tym czasie. Czy uda im się, jednak doświadczyć upragnionego spokoju choć w minimalnym stopniu? I czy wyjdą bez szwanku z tego, co ich czeka?

Jak jest napisany ten tom?

Aktywne zdania, duża dawka humoru – to wszystko sprawia, że kolejny tom pt. “Zupełne dno. Dziennik cwaniaczka. Tom 15” wciąga nas od pierwszych stron i po lekturze jednej części właściwie nie sposób nie sięgnąć po kolejną jednostkę, dlatego zdecydowanie poleca się go wszystkim młodszym czytelnikom, którzy uważają, że książki są nudne. Tutaj nie ma czasu na nudę. Akcja cwałuje, a następne wydarzenia przyprawione prostym humorem sytuacyjnym sprawiają, że lektura staje się o wiele przyjemniejsza.

Co jest wyróżniającego w tym tomie?

Fabule każdego tomu zawsze towarzyszy jakiś motyw przewodni. Czasem są to wakacje, innym razem właściwie ferie, nauka w gimnazjum, relacje z kolegami, trudne wychowanie, dojrzewanie, konsekwencje złych dokonań, początkowe związki, rodzinne wyjazdy czy kult przeszłości poszczególnych rodziców. Krótkie nakładające się na siebie sceny wprowadzające następne detale napięcia i kończące się śmiesznym rozwiązaniem sprawiają, że lektura jest bardzo szybka i ciekawa. Aby jeszcze bardziej urozmaicić lekturę, publikacja będzie zawierała elementy komiksowe, dzięki czemu jest jeszcze ciekawsza. Napakowana dużą dawką humoru skutecznie zachęca dzieci do lektury. To idealna lektura dla większości uczniów. Niewinna fabuła kryje w sobie całe mnóstwo prawd.

 

Szalone pomysły niezwykłej rodzinki

W wielu rodzinach, na szczęście i dzięki Bogu, istniej ktoś, kto częściej niż inni, ma zwariowane pomysły i dysponuje niestandardowymi rozwiązaniami w kwestii spędzania czasu wolnego. Pomysły i rozwiązania, mimo, że początkowo wydają się brnięciem w pokrzywy, ostatecznie okazują się świetnym strzałem w dziesiątkę. Taka właśnie sytuacja ma miejsce w najnowszej książce Jeffa Kinneya Zupełne dno. Dziennik cwaniaczka. Tom 15 (https://www.taniaksiazka.pl/zupelne-dno-dziennik-cwaniaczka-tom-15-jeff-kinney-p-1497996.html).

Rodzinka od zwariowanych pomysłów

W rodzinie Heffleyów na niestandardowe pomysły, mogące skończyć się totalnym chaosem i zamieszaniem, kubek w kubek, takim samym jak uderzenie Meteorytu Tunguskiego, wpadają wszyscy. Greg Heffley, wie o tym dobrze, więc kiedy rodzinka wpada na pomysł aby najbliższe wakacje spędzić w wozie kempingowym wujka Gary’ego, Greg ma ambiwalentne odczucia. Coś mu mówi, że podróż starym wozem kempingowym, którym rodzina chce pojechać w leśne odstępy, zapamięta do końca życia. 

Jakże piękny chaos

Jeśli na koncie najczęściej goszczą sumy trzycyfrowe i to te o niższych nominałach, które ekspresowo zamieniają się w dwucyfrowe, to kwestia skąd wziąć pieniądze na wakacje, staje się kwestią palącą, niemal nierozwiazywalną. W tej sytuacji, stary, ale sprawny, wóz kempingowy zdaje się być darem niebios! Heffleyowie zapominają jednak, że to nie kamper stanowi wakacje, co najwyżej może być jedynie przyczynkiem do ich fajnego spędzenia, i że to głównie od nich i od miejsc jakie wybiorą, zależeć będzie to czy wakacje będą udane, czy też, zamienią się w tytułowe”zupełne dno”!

Wszyscy Amerykanie to potomkowie pionierów, mający we krwi zdobywanie dzikiego zachodu i docierania tam, gdzie jeszcze nikt nie dotarł. W każdym razie tak o sobie myślą, a rodzina Heffleyów do tego przekonania dodaje jeszcze wykrzyknik. Jednak rzeczywistość zweryfikuje ich mniemania, a leśna fauna i flora udowodnią, co potrafią zrobić nieokrzesanym mieszczuchom. 

Jazda na wariackich papierach

Główna postać książki, cwaniaczek Greg, jak zwykle, staje się z jednej strony obserwatorem zabawnych perypetii i tarapatów, w jakie wpada rodzinka, a z drugiej zapalnikiem i inicjatorem sytuacji, w których mężnie, niczym muszkieterowie, zmuszona jest działać rodzina Heffleyów.

Książka przeznaczona jest dla starszych dzieci, ale można zagwarantować, że spodoba się także dorosłym. Dobrze zaplanowany werbalne żarty i slapstickowe gagi oraz rozpisane precyzyjnie role dla wszystkich, książkowych postaci, czynią z książki majstersztyk literatury łatwej, lekkiej i przyjemnej z wybuchami śmiechu jako możliwym bonusem. Cała seria słynie z szybkiego tempa dziejących się zdarzeń. Nie inaczej jest w Zupełne dno. Dziennik cwaniaczka. Tom15.

Z dwoma podniesionymi do góry palcami, można zapewnić, że nie będziemy musieli się w niej mierzyć z “zupełnym dnem” tylko z dużym kawałkiem przezabawnej i dobrze napisanej literatury, okraszonej świetnymi ilustracjami, na które także warto zwrócić uwagę!